To było przeżycie

Ostatnio pisałem recenzję, dwóch filmów. Właściwie bez większej przyczyny. Nie chciałem wstawiać krótkich wpisów na swojego bloga, może też uznawałem, że ktoś za jednym razem dowie się o dwóch rzeczach. Dziś jest inaczej. Dziś opowiem ci o filmie, który cofnął mnie do czasów dzieciństwa. Dziś opowiem o tym jak przez dwie godziny, byłem oczarowany filmem i zapomniałem o rzeczywistości.

Piękna i Bestia

Nie wiem, jaki masz gust. Nie wiem, ile masz lat. Nie wiem, czemu czytasz mojego bloga. Ale wiem jedno, jeśli nie widziałeś bajki „Piękna i Bestia”, z 1991 roku. Z bohaterami poniżej. Musisz iść na ten film.

Zrzut ekranu 2017-03-20 o 14.48.03

Pierwszy raz jest bardzo ciężko, napisać mnie recenzje o filmie. Nie dlatego, że go nie rozumiem. Dlatego, że jest to arcydzieło i przykład tego jak filmy powinny wyglądać i co przedstawiać. Dlatego też dobieram słowa bardzo ostrożnie.

Dla tych co nie widzieli 

„Piękna i Bestia” jest to opowieść o młodej dziewczynie o imieniu Bella, mieszkającej w małym miasteczku razem ze swoim tatą Maurice’m. Bella bardzo lubi czytać książki, przez co większość osób jej nie akceptuje w miasteczku. Maurice, wyjeżdża z miasteczka na jeden dzień i córka prosi aby przywiózł jej różę. Podczas swojej podróży, uciekając przed wilkami Maurice trafia do zamku Bestii, ponieważ chce zerwać róże, zostaje uwięziony. Do miasteczka przybiega Filip, koń bohaterów, Bella widząc konia bez swojego taty, udaje się w poszukiwania. Po odnalezieniu swojego taty, zajmuje jego miejsce w zamku. Jeśli chcesz dowiedzieć się reszty historii i to czemu jest bestia w tym filmie, to zapraszam na film.

Dla tych co widzieli bajkę

Jeśli tak jak ja, jesteś wśród tych szczęściarzy, którym rodzice puścili tą bajkę. Masz wielkie szczęście. Z wyjątkiem paru nieistotnych elementów, film jest dokładną kopią bajki. Cała fabuła, wszystkie sceny śpiewane i tańczone są dokładnie takie same jak w bajce.

Dzieciństwo

Ponieważ moje dzieciństwo było niesamowite. Dzięki temu filmowi znowu się do niego cofnąłem. Czułem się znowu jak kilko letni chłopczyk, bez zmartwień i stresów. Był to niesamowity czas, który przeżyłem w kinie. Muzyka, efekty specjalne, widoki, humor oraz dużo głębszego przesłania, które chwyta za serce.

Podsumowując

NIe wiem kto postanowił stworzyć ten film. Nie wiem ile na tym zarobią: aktorzy, producenci, reżyserzy. Nie wiem tego. Mam natomiast nadzieję, że zarobią jak najwięcej pieniędzy i dostaną wszystkie możliwe nagrody świata. Dla takich filmów warto chodzić do kina. Dla takich filmów warto żyć. Dziękuje za te dwie godziny w kinie, które spędziłem.

Jeśli jesteś biegnącym za marzeniami, musisz iść na ten film.

Dojechany

Coś o mnie.. Hm.. Bloger,  Youtube’r, coraz mniej przejmujący się opinią innych, goniący za marzeniami szczęśliwy chłopak. O czym jest mój blog i kanał na youtubie? W zależności od mojego nastroju, który jest dużą zmienną w tym równaniu. Raz lubię ciężko pracować, a raz wyluzować się i obijać przez cały dzień, patrząc w sufit i myślec o innym świecie. Jednego dnia lubię horrory, po których strach iść kinowym korytarzem, innego zaś wolę komedie, na których będę się beztrosko śmiał, jak kilkuletni chłopczyk. Innymi dniami  spędzam dnie na oglądaniu batmana albo supermana. Zobaczycie tu recenzje takich aut, które dużo palą, a ich silniki zapewniają niesamowite emocje, innego dnia będę prezentował małe autka, które mało palą i bardziej są dedykowane kobietom. Robię to na co mam ochotę i kiedy mam na to ochotę, na pewno moje teksty nie będą obiektywne. To mogę wam obiecać w ciemno. Bo ten blog będzie taki jaki Ja jestem, a nie jestem i nigdy nie byłem obiektywny. Zawsze taki sam, wyznający te same wartości i trzymający się tych samych zasad. Uważam takie zachowanie za strasznie nudne, a na pewno nie rozwijające, przynajmniej dla mnie jest. Mój blog przypadnie do gustu wszystkim tym, którzy nie potrafią podjąć prostej decyzji - zawsze doszukując się drugiego dna.

Zobacz również

1 Comment

Dołącz do dyskusji