Są dwie możliwości, jak mogło ci pójść wyzywanie trzech dni. Mogło pójść dobrze i faktycznie nie narzekałeś, przez te trzy dni, albo poniosłeś porażkę i narzekałeś. Tak czy inaczej sam widzisz, że nie jest to takie łatwe jak by się zdawało.

Negatywne towarzystwo

W jakim przebywamy, albo nasze narzekanie nas programuje. Im dłużej brniemy w to, tym bardziej negatywni jesteśmy i powrót jest trudniejszy. Narzekanie staje się naszym nawykiem.

To straszne ale tak jest

Powtórzę: Narzekanie jest naszym nawykiem tak samo jak picie kawy i poranna toaleta. Niektórzy są już straceni, weszli na drogę bez powrotu. Aby nawyk się utrwalił, potrzebne jest 21 dni, stosowania czynności dzień w dzień. Moim zdaniem to nie prawda, potrzebne jest całe życie ciężkiej pracy dzień w dzień, dla utrwalenia nawyku.

Co może pomóc?

Jeśli chcesz mieć bardziej pozytywny nastrój, częściej się uśmiechać, a sam do końca nie wiesz jak to zrobić. Musisz nauczyć się, jak być wdzięcznym. Nie szczęście powoduje wdzięczność. Jest zupełnie na odwrót, to wdzięczność za to co mamy, daje nam szczęście. Jeśli nauczysz się, być wdzięczny za to co masz – będziesz szczęśliwy.

Jak zacząć być wdzięcznym? 

Możesz się zastanawiać jak zatem być bardziej wdzięczny. Jest na to kilka sposobów. Zanim wstaniesz z łóżka, wymień, trzy rzeczy za które jesteś wdzięczny. Na przykład: mam co jeść na śniadanie, jestem zdrowy, mogę iść do pracy. Zanim zaśniesz, wymień trzy rzeczy za które jesteś wdzięczny: miałem co jeść, przeczytałem 10 stron książki, byłem na 30 minutowym spacerze, mam gdzie spać.

Drugi sposób

Który można połączyć z pierwszym, to przedmiot wdzięczności. Wybierasz sobie jakiś przedmiot np: banknot 10 złotowy, kamień, kasztan. Codziennie gdy ubierasz spodnie wkładasz go do kieszeni i myślisz jedną rzecz za którą jesteś wdzięczny. Za każdym razem jak dotkniesz swój przedmiot wdzięczności pomyśl jedną rzecz, za którą jesteś wdzięczny w tym momencie. Przykład masz kasztana wdzięczności i trzymasz go w kieszeni, wyciągasz kluczyki do auta myślisz sobie – ale stary gruchot. Wyciągając klucze dotykasz swojego kasztana wdzięczności i myślisz sobie – przynajmniej mam auto i nie stoję na przystanku.

Czemu to ma służyć?

Poprawie jakości życia. Nie mówię, abyś zadowalał się słabym życiem i zmuszał do czegoś czego nie lubisz. Absolutnie nie. Mówię tylko jak się nauczyć być szczęśliwym. Mając lepszy nastrój szybciej dojdziesz do tego co lubisz, pracy jaka będzie ci sprawiać przyjemność. Twoje życie wtedy stanie się 1 000 razy lepsze. Może pomóc ci w tym, ten tekst. Chyba, że wolisz ciągle narzekać, to już twoja sprawa.

A ty biegnący za marzeniami, za co jesteś wdzięczny?

Dojechany