Książka o starym kamerdynerze dała mi dużo do myślenia. Jak podawanie whisky i czyszczenie sztućców może zmienić pogląd na życie. Nie chce tu recenzować książki, daleki jestem od tego, jednakże podzielę się z tobą moimi przemyśleniami.

Lubie filmy i książki o głębszy znaczeniu 

Nawet bardzo. Filmy z których można wyciągnąć więcej niż tylko rozrywkę i relaks. jak np Matrix: „znać drogę i podążać nią, to zupełnie co innego”, „Musisz oczyścić umysł, pozbyć się lęku i strachu”. Przesłanie, które zmienia bieg twojego życia. „Jak stoisz, to nie biegniesz” – Paulo Coelho.

Historia Kamerdyenra 

Z jednej strony śmieszna i zabawna, z drugiej tragiczna. Powieść o Kamerdynerze znanego angielskiego dworu Darlington Hall. Akcja rozgrywa się w przeciągu kilku dniowej wycieczki, podczas której kamerdyner wspomina dawne lata swojej służby. Przedstawia nam sytuacje gdzie przedkłada usługiwanie pijanym „Lordom” nad spędzeniem ostatnich chwil ze swoim ojcem, który był w pokoju obok. Podróż ma na celu odwiedzenie dawnej pracownicy wspomnianego wyżej dworu.

Dlaczego o tym piszę 

Steven’s poświecił całe życie służbie, dla swojego chlebodawcy. Zawsze ślepo wyznając jego prawdy i bezgranicznie mu ufając. Steven’s poszedł w ślady swoich przodków, którzy służyli w najlepszych dworach Anglii. Został nauczony, bycia lojalnym swemu Panu. Jednak coś mi nie pasowało. Jedno nurtujące mnie pytanie, nie dawało mi spokoju..

Co jeśli jetem takim kamerdynerem?

Każdy z nas ma jakąś pracę, każdy ma jakiegoś szefa. Każdy z nas usługuje osobie wyżej, czy tego chcesz czy nie. Chyba, że jesteś miliarderem i nie musisz już nic robić. W takim przypadku napisz do mnie na emaila. Mam parę dobrych pomysłów na inwestycje.

Wszyscy jesteśmy lokajami

Ślepo zapatrzonym w kogoś i wyznającym jego prawdy. Straszne? Może. Jest na pewno ktoś, kogo słuchasz bezgranicznie. Każdy ma taką osobę. Z biegiem czasu widzę, że „autorytet”, którego słuchałem, przemija. Jak bardzo trzeba uważać czyje prawdy wyznajemy? Jak bardzo może nas to zmienić. Steven’s stracił całe życie, uświadamiając sobie prawdę dopiero na koniec – poświecił najlepsza lata „komuś”. Mam do ciebie pytanie – dobrze zrobił?

A ty biegnący za marzeniami, kiedy ostatnio polałeś komuś Whisky?

Dojechany