Duże rozczarowanie

Strażnicy galaktyki – jako fan Marvel’a, długo zastanawiałem się czy pójść na ten film. Zawsze jednak coś mnie powstrzymywało np – godzina seansu, jego długość (film trwa ponad dwie godziny). Jeden impulsu i wylądowałem w sali kinowej.

Fabuła – Star-Lord poznaje swojego Tatusia, który okazuje się Bogiem, wszyscy się jednoczą. Przez jakieś 15 minut jest fajnie, potem jednak okazuje się, że nowy tatuś nie jest taki fajny jak by się zdawało. Film można podzielić na trzy części:

  • przez godzinę poznanie swojego taty przez Star-Lorda
  • przez 15 minut jest fajnie
  • przez kolejną godzinę synek jest zły na tatę ze wzajemnością

Zrzut ekranu 2017-05-25 o 10.15.27

Nie wiem czy to przez dubbing, na którym wylądowałem przez przypadek ale film dla mnie był średni. Typowe Love story, które mnie nie zachęciło do obejrzenia następnej części. Jak tak myślę, to gdyby był to mój pierwszy film wytwórni Marvel, to nie udałbym się na takie filmy jak:”Avengers”, „Thor” czy „Iron Man”. Może to ta fabuła, sam nie wiem. Zdaję mnie się, że „Strażnicy Galaktyki”, to jednak film bardziej dla dzieci niż dla dorosłych. Z tego co dobrze pamiętam pierwszy film tej serii: „Iron Man” był z napisami i nie było możliwości oglądania z lektorem.

Podsumowując jak masz małe dziecko, albo młodszego brata, sprawisz mu niesamowitą frajdę zabierając go na ten film. Ty natomiast mój drogi czytelniku(będę nazywał cię czytaczem), masz ponad dwie godziny na zastanowienie się nad swoim życiem, nad swoimi marzeniami i wszystkimi byłymi z którymi miałeś okazje być (ale już nie jesteś).

Biegnący za marzeniami na pewno po tej recenzji, nie pójdzie na ten film.

Dojechany

Coś o mnie.. Hm.. Bloger,  Youtube’r, coraz mniej przejmujący się opinią innych, goniący za marzeniami szczęśliwy chłopak. O czym jest mój blog i kanał na youtubie? W zależności od mojego nastroju, który jest dużą zmienną w tym równaniu. Raz lubię ciężko pracować, a raz wyluzować się i obijać przez cały dzień, patrząc w sufit i myślec o innym świecie. Jednego dnia lubię horrory, po których strach iść kinowym korytarzem, innego zaś wolę komedie, na których będę się beztrosko śmiał, jak kilkuletni chłopczyk. Innymi dniami  spędzam dnie na oglądaniu batmana albo supermana. Zobaczycie tu recenzje takich aut, które dużo palą, a ich silniki zapewniają niesamowite emocje, innego dnia będę prezentował małe autka, które mało palą i bardziej są dedykowane kobietom. Robię to na co mam ochotę i kiedy mam na to ochotę, na pewno moje teksty nie będą obiektywne. To mogę wam obiecać w ciemno. Bo ten blog będzie taki jaki Ja jestem, a nie jestem i nigdy nie byłem obiektywny. Zawsze taki sam, wyznający te same wartości i trzymający się tych samych zasad. Uważam takie zachowanie za strasznie nudne, a na pewno nie rozwijające, przynajmniej dla mnie jest. Mój blog przypadnie do gustu wszystkim tym, którzy nie potrafią podjąć prostej decyzji - zawsze doszukując się drugiego dna.

Zobacz również

Dołącz do dyskusji