Dziś dokończę wczorajszy tekst. Nie czytałeś? Zapraszam. Jak już wspominałem, otyłe osoby pozywają linie lotnicze. Więksi pasażerowie domagają się równo uprawnień, oraz braku dyskryminacji jaki dziś panuje. Chcą tak samo, jak osoby o przeciętnej wadze latać samolotami. Tym samym nie chcą dokupować dodatkowego drugiego miejsca, jeśli nie mieszczą się na jednym.

To czemu nie schudną

Nie ubliżam nikomu, ale jak ktoś chce, tego samego, co osoba chuda – musi schudnąć. Wyobrażasz sobie, że ktoś piszę do Ferrari, że dyskryminują biednych? Chcesz mieć Ferrari – musisz mieć pieniądze, chcesz latać jak osoba chuda – musisz być chudy.

Z wyjątkiem kilku chorób

Osoby otyłe, są takie z własnego wyboru. To nie kęs hamburgera, doprowadził ich do takiej sytuacji. Tylko podejmowanie codziennie tej samej decyzji przez KILKA LAT – jem więcej niż potrzebuje. Powody tego są nieważne. Wiem, że tolerancja dziś jest strasznie wysoka, ale też nie można przesadzać.

Trzeba brać odpowiedzialność za swoje decyzje 

Jak dostajesz zawału bo jesz za dużo, to pozywasz firmę produkującą płatki, które jesz? Jeśli idziesz w dresie do teatru, nie bądź zdziwiony, że cie nie wpuszczą. Nie mówię, że osoby grube trzeba napiętnować. Absolutnie, nie. Jeśli ktoś waży 270 kilogramów, bo o takich osobach jest mowa, niech tyle waży. Jeśli sprawia mu to szczęście, chce jeść i tyle ważyć, jestem jak najbardziej za. Ale głupotą jest pozywać linie lotnicze za to, że nie mieści się w fotelu. Tak samo można pozwać Skode, że taka osoba nie mieści się w ich aucie. Może dobrze by było, pozwać jeszcze firmy odzieżowe, bo osoba ważąca prawie 300 kilogramów, nie może ubrać się w zwykłym sklepie.

Nie wiem jak się wszystko potoczy

Może okazać się, że fotele zostaną powiększone, ale szczerze w to wątpię. Pomyśl przez chwilę, że coś takiego się dzieje, fotele są przystosowane dla osoby, która waży 270 kilogramów. Teraz dyskryminujemy osoby chude.

Skoro, ja ważę tylko 74 kilo

Mogę zabrać ze sobą tylko 20 kilogramów bagażu. Razem ze swoim bagażem ważę 94 kilogramy. Załóżmy, że 100 kilogramów i płacę tyle samo, co osoba ważąca 300 kilogramów? Skoro osoba, ważąca 300 kilogramów nie chce płacić za dodatkowe miejsce, bo nie mieści się w jednym. To w takim razie, ja powinienem płacić 1/3 ceny biletu. Kobieta ważąca 50 kilogramów, lecąca bez bagażu powinna płacić 1/6 ceny biletu, osoby otyłej?

Jakaś tragedia

Całe te rozważania, wnoszone przez osoby otyłe, są bezsensu. Nie ubliżam osobom otyłym. Nie jestem przeciwko nim. Ale jeśli wprowadzać przepisy i regulacje tylko dla nich, od razu dyskryminują osoby chude. Jest to oczywiste. Dlatego niestety, jeśli chcesz mieć takie życie i możliwości jak osoba chuda, musisz schudnąć. Żaden sąd, ani inna instytucja tutaj nie pomoże. Chyba, że za 20 lat, wszyscy będziemy ważyć po 300 kilo.

A ty biegnący za marzeniami, chciałbyś mieć Ferrari?

Dojechany